REGULAMIN KSIĘGI GOŚCI:
1. Nie pisz pod wieloma nickami.
2. Nie prowadzimy prywatnych korespondencji.
3. Nie nawracaj twórców strony ani jej czytelników.
4. Jeżeli wklejasz link do filmu czy do artykuły podaj jego tytuł.
5. Wiesia nie analizuje już dat urodzenia pod względem numerologicznym.
6. Nie pisz bardzo długich wpisów, nie mamy czasu ich czytać i analizować.
7. Nie pisz całego wpisu dużymi literami, zachowaj prawidłową wielkość liter.
8. Wpisy są moderowane i nie każdy zostanie zamieszczony (nie pytaj dlaczego).
9. Nie używaj emotek pisząc z tabletu lub telefonu, gdyż wpis może zostać ucięty.
10. Nie pisz kilku postów pod rząd, postaraj się zawrzeć wszystko w jednym wpisie.
11. Nie udzielamy indywidualnych porad medycznych, ani nie uleczamy poprzez internet.

 

DODATKOWE INFORMACJE:
1. Aby wrócić na stronę główną kliknij w baner powyżej.
2.
Podawanie swojego emaila publicznie wiąże się z pewnym ryzykiem (nigdy nie wiesz czy ktoś niechciany nie zacznie do ciebie pisać więc miej to na uwadze gdy zdecydujesz się go tu ujawnić).
3. Pytania prywatne lub oficjalne do twórców strony mogą nigdy nie doczekać się odpowiedzi, niemniej jednak gdy piszesz pytanie prywatne (tylko i wyłącznie w ważnych sprawach) zaznacz to wyraźnie na początku swojego wpisu i podaj koniecznie swój adres email aby ewentualna odpowiedź mogła zostać udzielona... niemniej jednak pisanie publiczne jest mocniej preferowane i daje większą szansę na odpowiedź.

 

Nasza strona nie jest stroną religijną, jest jedynie zbiorem informacji duchowych, o naturalnym leczeniu oraz o manipulacji tym światem i ma na celu otworzenie ludziom oczu na te sprawy.

Imię:
Twój wpis:
 

 




Luna
2019-03-19 18:48:42

Bubi,
Wiosnę przynosi ta pełnia, przełom ... początek nowego życia. Stare i zmurszałe już za nami, czas by rozkwitło nowe. Nie oglądajmy się za siebie, co minęło już nie powróci ... Codziennie widzę ciągnące klucze różnych ptaków, wracających do domu po dalekiej podróży ... świta o 5 rano ... przyroda budzi się do życia - robaczywy księżyc mówią - bo nawet najlichsze stworzenia wypełzają, by zobaczyć nowy rozkwit i by móc go doświadczyć ...

Pozdrawiam

Wiesława
2019-03-19 18:25:16

Bubi...
to znaczy, że idą urodziny mojego syna, trza pomyśleć o prezencie....

Wiesława
2019-03-19 18:23:10

Szaman z Peru,
skanuje ciało tak samo jak ja to robię, nie CTscan, ani żadnymi narzędziami ...tylko dłońmi...
trochę kontrowersyjne może być to pryskanie wodą bezpośrednio z ust szamana...
chociaż z drugiej strony jeśli jest on obdarzony silną energią ma to sens....
ślina takich osób jest inna i przenosi informację.
Prawdziwy healer wydziela ektoplazmę - gęstą bio-energię, która znajduje się w jego ciele, przede wszystkim w płynach ustrojowych... może być wydzielana z otworów ciała w postaci jakby gazu...
ale oczywiście współcześni naukowcy nie znaleźli jeszcze ektoplazmy... a dyplomowani healerzy też najczęściej jej nie posiadają... toteż nie dajmy bele komu na siebie pluć.
Ja ją widzę w postaci tworzących się drobnych, jasnych nitek lub świecących iskier lecących przede wszystkim z oczu, w kierunku innej żywej materii... może to być ciało człowieka, zwierzęcia, rośliny.
Wczoraj wieczorem obserwowałam takie zjawisko kiedy Shanti wskoczyła na moje kolana i chociaż w tej chwili mi tylko przeszkadzała, nie dała się z nich zgonić, mocno przylgnęła do mnie... wówczas zauważyłam złote iskierki biegnące z moich oczów w jej kierunku.

Ale może być to kontrowersyjne, kiedy osoby nie mają bio-energii a w dodatku promieniują ciemną ektoplazmą, która nie wydziela się podczas światła tylko w ciemności, oczywiście jest brudna i szara, brzydko pachnie - często słyszymy, że demony pachną siarką... ciemna ektoplazma promieniuje od tzw złych duchów... dlatego nas napadają w nocy.
https://www.youtube.com/watch?time_continue=5&v=FmXA542VmK8

i jeszcze jedno video
https://www.youtube.com/watch?time_continue=5&v=BtxS1UanKFE

Bubi
2019-03-19 17:50:19

Jutro równonoc wiosenna a pojutrze pełnia księżyca, jak myslicie co z sobą to przyniesie i jak duży wpływ będą na nas miały?

Wiesława
2019-03-19 17:19:56

Szaman oczyszcza
prosta ... i myślę skuteczna metoda stosowana nawet przez współczesnych szamanów w Meksyku i Ameryce Płd.
https://www.youtube.com/watch?v=x2vZqhN5vkY

Dobry Samarytanin
2019-03-19 16:50:19

Kobieta z Boliwii buduje setki domów dla ubogich, używając plastikowych butelek
https://dobrewiadomosci.net.pl/30502-kobieta-z-boliwii-bud...

Dobry Samarytanin
2019-03-19 10:54:05

Odnaleziono wrak sprzed prawie 2500 lat opisywany przez Herodota!
https://divers24.pl/36398-odnaleziono-wrak-sprzed-prawie-2...

Hiszpania: Sąd zakazał jednego z najstarszych festynów z bykami
https://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-hiszpania-sad-zakaza...
-Powinni tego zakazać w całej Hiszpanii - ludzie, którzy lubują się w patrzeniu na okrucieństwo wobec zwierząt powinni się niezwłocznie udać do dobrego psychologa.

Barbara
2019-03-19 08:42:53

Dominik,

jest dla Ciebie ratunek w poddaniu się zabiegom z zakresu psychoterapii pranicznej posługujacej się bardzo zaawansowanymi technikami usuwajacymi to, co powoduje Twoje problemy. Zabiegu może dokonać tylko bardzo doświadczony uzdrowiciel praniczny, ponieważ usunięcie zakłócenia jest wymagajace z racji jego wagi i skali trudności. Można taki zabieg nazwać egzorcyzmem jak nazywaja go kościelni uzdrowiciele.
Psychoterapia praniczna jest trzecim poziomem uzdrawiania pranicznego zajmujacym się uzależnieniami, nałogami, problemami psychicznymi czyli tym, z czym nie daje rady psychiatria nie majaca dostępu do działania w sferze energii. Nie chcę reklamować na KG uzdrowicieli, ale jak poszukasz to na pewno znajdziesz.
Powodzenia i pozdrawiam


Elektryczny księżyc
2019-03-19 06:07:19

Wojtek 2, wyzwiska miały kiedyś ogromną moc i przez to cierpiałam jeszcze bardziej, to powodowało, że zamykałam się w swojej skorupie. Od kiedy wiem, że utoższamiając się z nimi, nadaję im większej mocy, zmieniłam swoje nastawienie. Teraz pojawiają się już rzadko.
Pozdrawiam

Dominik
2019-03-19 04:49:16

Dzień dobry,

Ja mam pytanie. Nie ukrywam, że w życiu wcześniej brałem trochę używek. Mam otwarte trzecie oko i niestety manifestuje się astral .. konkretnie wokół są duchy które odczuwam ...najgorsze że realnie je odczuwam nawet na ciele ..konkretne głosy.raczej jest nadszarpane ciało eteryczne .czy dla mnie jest jeszcze nadzieja bo można zwariować?

Bubi
2019-03-19 00:19:32

Pani Wiesiu, niezmiernie mnie to cieszy, że mam możliwość choć w pewnym stopniu jakoś Wam pomóc

Pani jest bardzo kochaną osobą i nie zasługuje Pani na hejt... choć mieć Panią na FB to byłby zaszczyt
Cieszę się, że wyszliście na czysto, ta strona musi istnieć, ponieważ informacje na niej zawarte są światłem na naszej drodze!

Wojtek2
2019-03-19 00:09:47

Elektryczny księżyc tylko że wyzwiska (nie wiem co miałaś na myśli ale w tej brutalnej formie wulgarnejczy czy ubliżania) to też przemoc i może mieć moc równie dużą co przemoc fizyczna. W zależności jak sobie z tym poradzi odbiorca.

Elektryczny księżyc
2019-03-18 23:14:19

Wojtek2 mój mąż nie jest jak z Twojego przykładu. W głębi serca jest dobrym człowiekiem, tyle, że nie potrafi zaakceptować zmian, które zaszły we mnie. To kłóci się z jego światopoglądem i przekonaniami. Stąd te atakowanie mnie ( słowne, żeby było jasne, nie żadna przemoc fizyczna ). Myślę, że dla nas obojgu jest ciężko, bo nadajemy na innych falach , inaczej postrzegamy pewne rzeczy i mamy inny system wartości. 7-8 lat temu, byliśmy podobni, ale wewnętrzny głos, tak mocno się dobijał, pojawiła się lawina pytań, dziwne sny itp. I tak zaczęło się nasze oddalanie, bo niezrozumienie moich wyborów, wiązało się z brakiem ich akceptacji. Modlę się o mądrość i zrozumienie, abyśmy mogli oboje wybrać i wypełnić to, po co ty przyszliśmy.

Luno dziękuję za cytat. Tak właśnie jest, a im bardziej chcesz uciszyć serce, tym bardziej się dobija, że aż czujesz to fizycznie.

Dobranoc.

Wiesława
2019-03-18 22:28:45

Bubi,
zawsze jestem i byłam niepoprawną optymistką.... ale i mnie, tej optymistce zdarzają się mocno chmurzaste dni... bo takie jest życie... ale miło mi na sercu, że we mnie wierzysz... ja w ciebie też ... masz w ręku dobry klucz, tylko go nie zgub po drodze...

i dodajesz mi siły, chociaż nie mam wyrzutów sumienia, że siedziałam przed tym monitorem bezużytecznie...

a dzisiaj tak siedzę i myślę, czy nie udostępnić publicznie mojego fb.. mam fejkowe konto, nie udzielam się... nie chce dokonać złego wyboru, ponieważ liczę się z tym, że z falą ludzi szczerych przypłyną też ci drudzy, którzy chcą dokuczyć a ja nie jestem pewna czy mi się jeszcze chce prowadzić takie walki podjazdowe... ale miałabym taką swoją niezależność.
A może usiąść w ciszy swojego pokoju i zacząć pisać książki...
póki co wyprowadziliśmy stronę na czysto + mamy przedłużoną jej żywotność do końca roku...
w tym roku minie 12 lat tej strony, moja liczba... domykam jakiś cykl... a co otworzę - nie wiem?

Bubi
2019-03-18 20:44:41

Dziękuję Pani Wiesiu
Pani jest zawsze taka pełna wiary, zawsze miło na sercu się robi... pewnie ma Pani rację, przypadki nie istnieją... pragnę tego aby zacząć podążać w 100% za głosem serca, a jest to spowodowane tym, że w moim życiu nadchodzi czas zmian, kończę szkołę i wchodzę powoli w lekko inny świat, a poza tym budzą się we mnie moje pasje, pragnę podążać za głosem serca, ponieważ nie chcę dokonać złych wyborów, które miały by mnie oddalić od Boga i rzucić klapki na oczy...

Wojtek2
2019-03-18 20:43:29

Elektryczny k. wiem że twój mąż nie jest kobietą ale faceci też potrafią być jak w tym nagraniu:
Jak krzywdzą kobiety
https://youtu.be/UflbjBn6saY
Może to ci coś podpowie albo uświadomi, pozwoli zrozumieć jakie są relacje między wami. Może on jest w waszym przypadku tym który drenuje w tobie poprostu. Sam ostatnio się zastanawiam nad swoim związkiem jaka to miłość? jest w tym związku naprawdę..

Luna
2019-03-18 20:37:27

Elektryczny księżyc



– Dlaczego mam zatem słuchać serca?
– Bo nie uciszysz go nigdy. I nawet gdybyś udawał, że nie słyszysz, o czym mówi, nadal będzie biło w twojej piersi i nie przestanie powtarzać tego, co myśli o życiu i o świecie.

P. Coelho - Alchemik

Wojtek2
2019-03-18 20:33:33

Wiesławo, też mi tak się wydaje że to były początki big farmy. Zresztą ten zwyrodnialec josef mengele który uciekł do Argentyny lokował pieniądze w akcje firm farmaceutycznych.
Miałem wam napisać bo w piątek byłem w odwiedzinach u mojej drugiej babci (tej która jeszcze żyje, mama mego taty). I spytałem jak to było z tymi zatrutymi cukierkami. Otóż cukierki te były porozrzucane po polach. Moja babcia nazbierała całą torebkę ich ale coś ją tkneło (dzięki Bogu coś mi potpowiedziało ja ich nie spróbowałam nawet - jej słowa) i schowała je do chlewa. W krótkim czasie okazało się że też na polu były rozrzucone kartki z informacją po polsku że te właśnie cukierki na polach są zatrute. Nasi musieli podsłuchać Niemców? Robili dobrą robotę w każdym bądź razie
Też babcia opowiadała jak jej tata a mój pradziadek Józek poszedł na wojnę. Nie było go 10lat. Niemcy jak ich wzięli do niewoli to ich dreczyli strasznie. Przez tydzień nie dostawali jedzenia. Kazali im boso stać przez 3 godziny w lodowatej wodzie. Nasi żołnierze sami do Niemców gadali po co ich tak dręczą żeby już lepiej ich zabili. Takie było wycieńczenie fizyczne i psychiczne. Kiedy już ich przestali dreczyć wszystkich wywieźli do Niemiec na roboty jako parobki do gospodarstw rolnych lub ich część. Byli tak wygłodzeni że jedli surowe buraki z pola prosto (dzisiaj już to nie rośnie, żółte takie, babcia nazwała to brukiew) ci co byli łapczywi potruli się i umarli od tego a ten kto tylko trochę zjadł przeżył. Moj pradziadek trafił do bardzo dobrych ludzi. Ten Niemiec u którego pracował mój pradziadek wysyłał co miesiąc paczki z żywnością. Babcia mówiła że była tam jakaś sacharyna (coś jak cukier dziś). Trochę żałuję że jej nie nagrałem fajna opowieść by wyszła.

Elektryczny księżyc
2019-03-18 19:56:04

Wiesławo, Luno i DS, dziękuję Wam za odpowiedzi, jestem bardzo wdzięczna. Napewno jest to ciężka decyzja. Serce podpowiada mi "idź swoją drogą ", a rozum " ale przecież dziecko jest jeszcze niepełnoletnie ", " nie dasz rady " itp.
Może to jest właśnie ta lekcja, którą muszę odrobić. Uwierzyć w siebie, zaufać wewnętrznemu głosowi serca, mimo iż zagłusza go wiele innych głosów. Pokonać ten strach przed zmianą, tą zmianą.
Zdaję sobie sprawę i jestem świadoma konsekwencji wynikających z decyzji jakie podejmę, jakiekolwiek by one nie były.
Tak jak piszecie kochani, tylko ja mogę wziąć ster swego życia. Nie jest łatwo, ale ufam i wierzę, że skoro znalazłam się już na tym statku, to muszę pokonać niespokojne wody, by zobaczyć na horyzoncie tęczę.
Bardzo Wam dziękuję, to dodało mi wiatru w żagle.
Antony de Mello przeczytam Luno. Dziękuję za wsparcie.
Wiesiu i Dobry Samarytaninie dzięki tej stronie odnalazłam siebie. Dziękuję.

Wiesława
2019-03-18 19:34:08

Wojtek2,
to tragedia co teraz spotyka rodziców a przede wszystkim te dzieci, które padły pastwą systemu...
teraz jeszcze kiedy takich przypadków jest mniej, ludzie się składają na leczenie powikłań... i tak system zarabia i śmieje się... bo płacimy wszyscy.... ci co dają - system wykorzystuje ich miłosierdzie, a to oni powinni pokrywać naprawy tego co zepsuli....
ale co będzie jak takich powikłań będzie tyle co teraz mamy raka? Braknie naszego miłosierdzia.
Rak - to jest już pandemia... w Kanadzie już wyliczyli, że co 3-ci człowiek będzie miał wkrótce raka... a ludzie, czym tego więcej na świecie, przestają reagować, bo mają już zakodowane w głowach - no przecie była taka przepowiednia, właśnie się wypełnia i tak musi być...
a czy musi?
Nie musi... jeśli na ten temat będzie wśród nas większa świadomość....
a tak, my jesteśmy na straconej pozycji...
ale nie big farma...
oni na takich przypadkach naszej głupoty będą zarabiać krocie....
oskubią nas na prawo i lewo ....
moim zdaniem, to co robili w czasie IIWŚ hitlerowcy lekarze teraz zostaje wdrążane w życie na siłę... tylko teraz w białych rękawiczkach.
Prawie to wszystko co teraz nazywa się lekarstwem, było już testowane w obozach koncentracyjnych.

Luna
2019-03-18 19:21:24

,, i jedne coś zamykają ... a inne coś nowego otwierają...
i to nic nowego..."

Czasem trzeba pozwolić by coś się zamknęło ... nie bronić tego co jest, za wszelką cenę ... koniec czegoś, jest początkiem czegoś nowego ...

Vismayu,
Tak właśnie jest jak piszesz ... wszystko jest i było zawsze ... to my dorastamy do odkrywania kolejnych kart z księgi życia ...
Zmiany ... chcemy ich, pragniemy ... bo ciężko nam z tym co mamy ... jednak, tu przewrotność ludzka ... niech się samo zmieni, może Bóg ? byle tylko nie ja ... i czekamy na cud ... bo chcemy, by się zmieniło ( najlepiej samo ), ale bardziej się boimy tego nieznanego, co może przynieść owa zmiana ... jest mi źle, ale to znam ...

Wiesława
2019-03-18 18:53:39

Bubi,
kiedy człowiek dorasta sam znajduje pokarm dla siebie...
dusza się budzi i ci podsuwa pod nos literaturę, czy widzisz świat inaczej -
wcześniej patrzyłeś na to samo... ale pewnie inaczej to widziałeś... albo wcale nie dostrzegałeś...
a teraz jakimś cudem dojrzałeś ... to nie cud, że nagle na ten fragment wpadłeś - to budząca się dusza pokazuje ci miejsce, w którym jesteś....
do tej pory była z jakiegoś powodu zakryta ta wiedza przed tobą,
podobnie było ze mną... nagle zaczęłam przynosić z biblioteki zupełnie inną literaturę... a wcześniej tych książek nawet nie widziałam na półkach, a one tam były cały czas...
każdy ma swoje gwiazdy, która go prowadzą i zarazem są naszym kluczem... i jedne coś zamykają ... a inne coś nowego otwierają...
i to nic nowego... tylko my odkrywamy samych siebie ....
i zobacz, jakie zdziwienie na twarzy?
A to niespodzianka.

Wiesława
2019-03-18 18:37:17

DS sięga od razu po drastyczne metody - rozwód....
Niestety wiele małżeństw tak żyje, uprawiają właśnie takie małżeństwa... i to przez dłuuugie lata,
ale daj im taką radę... to się możesz porządnie narazić...
każdy musi dojrzeć sam i sam podjąć decyzje....
i ciężko tu powiedzieć czy to miłość, czy karma... czy tylko uzależnienie?

Luna
2019-03-18 17:45:30

DS,
Jeżeli wiemy co lub kto nas blokuje, to zależy to tylko i wyłącznie od naszej odporności psychicznej - ile damy radę udźwignąć i ile znaleźć usprawiedliwień tego stanu ??? Że czyjeś dobro ( czyjś wątpliwy komfort życiowy ) ? Dziecko uczy się niezdrowych relacji, poświęcania siebie dla dobra lub wygody kogoś innego ... Nie chcę niczego sugerować, bo decyzja o podążaniu własną ścieżką ma swoją cenę ... ale i tak nie żałuję swojej decyzji ...
Wykasowałam sporo swoich wypocin, bo ten temat jest mi bliski, a nie chcę niczego sugerować ...

Pozdrawiam

Luna
2019-03-18 17:27:22

Elektryczny księżyc,
Kiedyś zadawałam sobie to samo pytanie ... żeby zmienić swoje życie, potrzeba wielkiej odwagi, a nikt Ci nie pomoże w podjęciu jakiejkolwiek decyzji ... Złoty środek - wielu chciałoby go znać ... Poczytaj De Mello, mnie to pomogło.

Dobry Samarytanin
2019-03-18 17:20:08

Luna: Miałem w głowie dwie myśli, jedna to rozwód i powiedzenie tego mężowi (co on na to), a druga to ten film Natomiast ciężko stwierdzić mi co byłoby lepsze. Ja bym pewnie na miejscu EK przeprowadził poważną rozmowę z mężem odnośnie swoich odczuć itd. Nie ma sensu się męczyć z kimś z kim się nadaje na zupełnie innych falach. Dziecko w sumie też to odczuwa do jakiegoś stopnia. Oczywiście decyzja o ew. rozwodzie to poważna sprawa, samemu trzeba ją podjąć jak już by coś, a nie że ktoś na necie tak zasugerował. Jak sobie pościelimy tak się wyśpimy

Luna
2019-03-18 17:11:42

Elektryczny księżyc,

Pewnie wyręczę DS Antony De Mello - Odkrywanie życia na nowo.

Elektryczny księżyc
2019-03-18 17:00:51

Witam, jestem wegetarianką od sześciu lat. Moje dzieci również. Kiedy przestaliśmy jeść mięso, pozbyliśmy się przewlekłych chorób np. alergii. Staram się dbać o nasze zdrowie jak i środowisko. Sama robię balsam do prania i płyn do naczyń na bazie orzechów piorących, sody. Mój mąż uważa mnie za dziwaczkę. Mięso dla niego to podstawa w diecie. Prawie się nie rusza, żadnych spacerów. Truje i niszczy swoje ciało od wewnątrz i zewnątrz. Nałogowo pali epapierosy. Oddaliliśmy się od siebie, bo się zmieniłam, nie jem mięsa. Zaczęłam dostrzegać siebie, pokochałam siebie i nie uginam się pod wyzwiskami. Jestem silniejsza.Wiele razy próbowałam zbudować jakiś pomost między nami, ze względu na 16 letniego syna, ale odbieram tylko chłód, zgorzknienie i nienawiść za to ,że jestem taka jaka jestem, a nie taka jaką chciał bym była.
Pragnę dla mego męża zdrowia i szczęścia i wiem, że on idzie swoją ścieżką. Tylko że nasze drogi, są całkiem różne.
Czy bycie w takim związku, bo to spłacanie karmy jest tym co powinnam przejść ? Czy raczej uwierzenie w siebie, w swoją siłę, że mogę uwolnić się z niego, jest lekcją do odrobienia ?
Sama już nie wiem...od dziecka brakowało mi takiej prawdziwej czystej miłości.
Czuję, że to jest blokada, która spętała mi nogi i przez którą nie mogę ruszyć dalej.
Jak odnaleźć tą właściwą drogę, aby nie zatracić siebie i nie skrzywdzić najbliższych ?

Dobry Samarytanin
2019-03-18 16:27:40

40 kilogramów plastikowych siatek znaleziono w brzuchu wieloryba
https://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-40-kilogramow-plasti...

Bubi
2019-03-18 07:45:38

Witajcie
Pani Wiesiu, mam pytanie odnośnie tego fragmentu z artykułu o nazwie "Wybierz sercem"
https://www.vismaya-maitreya.pl/kryzys_ducha_wybierz_serce...

"Tak to niby wygląda ... nagłe przebudzenie, ale tak naprawdę to ono wcale nie jest takie
nagłe. Jest to bardzo długi proces, który dzieje się w ukryciu i wybucha nagle jak wulkan. Obserwując siebie, przed moim przebudzeniem byłam długi czas w dziwnym stanie. Często zamykałam się w swoim mieszkaniu, szukałam samotni a z drugiej strony wyrywałam się do życia lecz nie umiałam się nim cieszyć. Mieszkało we mnie dwie osoby; jedna pragnęła słuchać szumu przyrody, morskiej wody, śpiewu ptaków, druga
miotała się w tym świecie, patrzyła w przyszłość i przeszłość, nie umiała zaakceptować czasu teraźniejszego."

Mówi tutaj Pani o tym, że mieszkały w Pani jakby dwie osoby z różnych światów... i tu moje pytanie jak długo trwał ten okres? Nie chce się do Pani porównywać, ani nic z tych rzeczy, jednak też od dłuższego czasu mam tak, że czuje się przyciskany obowiązkami tego świata, przez co czuje się jak w klatce, a patrząc przez okno i czując powiew świeżego powietrza mam ochotę stąd uciec i spędzić beztrosko ten czas razem z Naturą...

Strony: < 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, >
Emaile Archiwalne