REGULAMIN KSIĘGI GOŚCI:
1. Nie pisz pod wieloma nickami.
2. Nie prowadzimy prywatnych korespondencji.
3. Nie nawracaj twórców strony ani jej czytelników.
4. Jeżeli wklejasz link do filmu czy do artykuły podaj jego tytuł.
5. Wiesia nie analizuje już dat urodzenia pod względem numerologicznym.
6. Nie pisz bardzo długich wpisów, nie mamy czasu ich czytać i analizować.
7. Nie pisz całego wpisu dużymi literami, zachowaj prawidłową wielkość liter.
8. Wpisy są moderowane i nie każdy zostanie zamieszczony (nie pytaj dlaczego).
9. Nie używaj emotek pisząc z tabletu lub telefonu, gdyż wpis może zostać ucięty.
10. Nie pisz kilku postów pod rząd, postaraj się zawrzeć wszystko w jednym wpisie.
11. Nie udzielamy indywidualnych porad medycznych, ani nie uleczamy poprzez internet.

 

DODATKOWE INFORMACJE:
1. Aby wrócić na stronę główną kliknij w baner powyżej.
2.
Podawanie swojego emaila publicznie wiąże się z pewnym ryzykiem (nigdy nie wiesz czy ktoś niechciany nie zacznie do ciebie pisać więc miej to na uwadze gdy zdecydujesz się go tu ujawnić).
3. Pytania prywatne lub oficjalne do twórców strony mogą nigdy nie doczekać się odpowiedzi, niemniej jednak gdy piszesz pytanie prywatne (tylko i wyłącznie w ważnych sprawach) zaznacz to wyraźnie na początku swojego wpisu i podaj koniecznie swój adres email aby ewentualna odpowiedź mogła zostać udzielona... niemniej jednak pisanie publiczne jest mocniej preferowane i daje większą szansę na odpowiedź.

 

Nasza strona nie jest stroną religijną, jest jedynie zbiorem informacji duchowych, o naturalnym leczeniu oraz o manipulacji tym światem i ma na celu otworzenie ludziom oczu na te sprawy.

Imię:
Twój wpis:
 

 




Justyna1
2019-05-10 22:33:05

Pani Wiesiu bardzo współczuję i jednocześnie podziwiam za siłę ducha, odwagę , wytrwałość i pokorę.

Wojtek2
2019-05-10 21:29:32

Tak jak Ojca Pio trawiło wewnątrz. Szok to jest ten opis Wiesławo wybite kręgi jak tu funkcjonować chyba tylko leżeć. Może ta energia tak się wzmaga jak dużo healing- ów robisz. Lub przerwiesz. Tak jak Bruno Goering kiedy przestał uzdrawiać spalił się w środku. Dużo ciepła ślę

Wiesława
2019-05-10 21:10:10

Wojtek2,
dlaczego tak się stało? Zresztą nie pierwszy raz... za każdym razem trochę inaczej tego doświadczam ... to też ma swój jakiś głębszy cel, nie sądzę aby odbywało się bez powodu.

Nasze czakry nie leżą równo na jednej linii wzdłuż kręgosłupa, jak to zazwyczaj są najczęściej przedstawiane, mają swoje odchyłki... najbardziej przechylona jest cz. druga, nieco mniej trzecia, najmocniej czakra serca, w 3/4 wychodzi poza linię kręgosłupa. Kiedy idzie silny strumień energii i czakry są mocno wypełnione energią mogą swoją silą przeciągnąć krąg w kręgosłupie w swoją stronę, z którym są połączone ... i ten wypada ze swojego miejsca (u mnie wypadło 3 piersiowe). W tym miejscu energia z danej czakry może się przelać na ciało ... to zupełnie jak rzeka kiedy przybierze wylewa na zewnątrz i mamy powódź... ale uważam to ma też swój inny cel... ta powódź chroni nasz b. ważny organ - mózg ... który mógłby uleć zniszczeniu pod naporem tej silnej energii, która tak nagle przybrała...
a nawet sobie nie wyobrażasz jaka to jest siła elektryczna, jaki ogień ... muszę się tylko zastanowić - dlaczego tak przybrała, jaki był powód? Muszę poskładać wszystkie cząstki tej układanki.
Toteż kiedy wywala taką energię na obwody człowiek staje w piekącym ogniu, całe ciało płonie i mocno swędzi ( i tu doświadcza powiedzenia - będziesz w ogniu kąpany)... to coś na wzór bólu przy półpaścu, tak myślę bo idzie z tego samego nerwu - sama półpaśca nigdy nie miałam... a to tylko 1 miejsce boli a ludzie z bólu nie wyrabiają, u mnie w przypadku E. Kundalini poszło na całe ciało... tylko w małym procencie dotknęło głowy ale już był podrażniony nerw trójdzielny.... to już wywołało zaniki pamięci, zawroty głowy, silne bóle głowy, utrata słuchu w prawym uchu, problemy z równowagą, brak koncentracji i przyszedł strach, tak jakbym schodziła schodami do piekła ... i taki miałam nawet sen, ale wymknęłam się z tego poziomu, uciekłam ... a co by było kiedy całą siłą ta energia wjechała by w mózg?
Energia doszła do kręgów szyjnych i tam została zablokowana w 3-ch miejscach, i wywaliła także 3 kręgi i poszła w ramiona, to był chyba mój największy ból ... paraliżowało mi ręce, nie miałam czucia w dłoniach.... i w palcach u nóg, to już szło innym kanałem ponieważ reszta energii szła w dół, czułam jak obejmowała coraz niższe części ciała, ulokowała się tam w postaci dziwnych kulek, niesamowicie bolesnych, to samo było w ramionach, na plecach, w brzuchu, straciłam apetyt... do tej pory mam jeszcze mocno piekące punkty w głównych żyłach, szczególnie nóg. Jak wywaliło mi prawo biodro poczułam ból w biodrach, udach a nawet w łydkach. Czysta była twarz, tam nie znalazłam ani jednej takiej bolesnej kulki.... wyglądało to jak winogrona.
Ot to tak w skrócie... pozdrawiam

Grażyna
2019-05-10 20:30:33

Tak, znak lub amulet z krzyża jest bardzo pomocny. Mój młodszy syn miewał paraliże przysenne, podczas których coś się do niego zbliżało. Około pół roku temu był to mężczyzna ze swastyką na czole i prubował go dusić. Dałam mu różaniec pod poduszkę. Odkąd z nim śpi jest spokój. Dla mnie krzyż ma wielką moc.

Pozdrawiam serdecznie

Wojtek2
2019-05-10 19:58:28

Hmm.. nawet nie trzeba przykładać rąk w niektórych przypadkach żeby przeładować poszczególne czakry, tak mnie się wydaje. Ale w sumie się mało znam a nawet chyba wcale.

Wiesława
2019-05-10 19:38:59

Każdy healing zaczynam od czakry serca, robię tak od prawie 20 lat.... to przez tą czakrę proszę moich opiekunów o energię dla tej osoby... przez czakrę serca łączę te 2 światy - materialny i duchowy. Nigdy nie zaobserwowałam aby ktokolwiek podczas mojego healingu poczuł się źle... wręcz przeciwnie ...
jak wygląda mój healing, jak się odbiera energię podczas i jak się czuje po nim osoba healowana może wypowiedzieć się DS, był wielokrotnie healowany przez moje ręce.

Nie mniej zgodzę się, że osoby, które zbyt mocno prą na czakry mogą je przeładować, nie tylko czakrę serca lecz każdą inną.... najczęściej takie zabiegi poddają swoje czakry 3 oka i korony... tylko spojrzę na taka osobę, wiem że ma przeładowane te czakry... tacy ludzie odpływają, nierzadko popadają w obłęd. Często coś udają, nie są sobą.
W świecie energii musi być wszystko wyważone.
Jest wiele technik uzdrawiania, zależy od kultury, czasami nauczyciela.... osobiście nie trzymam się jednej metody, to ręce mi dyktują gdzie mam je przyłożyć a intuicja podpowiada jaki mam robić następny ruch .. i trafiam bezbłędnie w problem....

te nocne ciężary na piersiach... najczęściej obca energia przykleja się do was,
moja babcia miała na to swoje określenie - zmora na nim/niej siadła .... ... i idąc spać przybijała na sobie krzyż aby odgonić licho od siebie.
https://www.vismaya-maitreya.pl/zakryte_zagadki_demoniczne...

Wojtek2
2019-05-10 19:21:08

Ten gościu musi mieć Rh dodatnie hihi
https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=23196095114295...

Wojtek2
2019-05-10 16:31:17

Zgodzę się z DS już kilka razy sprawdzone bo taka sytuacja z życia. Bolała mnie głowa a może zatoki czołowe bardziej i kiedy ból był nieznośny położyłem się trochę na boku, trochę na brzuchu trzymając wewnętrzną cześć ręki, dłoń na czole. Przy tym oddychając spokojnie i głęboko. Skupiałem się na odczuciu i oddechu. 10-15min ból ustępował. Miałem tak kilka razy i zawsze pomagało kurcze i chyba to tak jakoś odruchowo było za pierwszym razem. I też nie sądzę że przykładanie dłoni do ciała jest niebezpieczne nawet w miejscach lokalizacji czakr.

Luna
2019-05-10 15:59:01

Nie znam się dokładnie ... ale wiem, że dłonie są bezpośrednio połączone z czakrą serca. Czakry dłoni nie tylko wysyłają energię, ale także przyjmują ... Już w starożytności znane było uzdrawianie przez nakładanie rąk, co jest niejako transferem energii od uzdrowiciela do pacjenta.

Pozdrawiam

Grażyna
2019-05-10 14:09:33

To uczucie ciężaru, może być objawem paraliżu przysennego. To już znak, że jakieś byty zbliżają się do nas. Doświadczałam tego uczucia, jest to bardzo nieprzyjemne.
Zgadzam się całkowicie z DS.

Pozdrawiam serdecznie

Dobry Samarytanin
2019-05-10 12:49:53

Barbara: Obstawiam, że to co napisałaś to mega bzdura odnośnie tego nie kładzenia otwartej dłoni na 4 czakrę. Nawet jak się źle czujemy to odruchowo kładziemy tam otwartą dłoń, przypadek? Nie sądzę

Barbara
2019-05-10 12:45:42

Pavvel,
nie przykłada się otwartej dłoni do czakry Serca, ponieważ energia wychodzaca z mniejszej czakry dłoni energetyzuje. Nie energetyzuje się czakry serca przez przednia czakrę tylko przez tylna. Powiem ci, że miałeś szczęście, że nie zrobiłeś sobie większej krzywdy jak tylko odczucie wielkiego ciężaru. Takie przykładanie czakry dłoni do czakry serca może skończyć się zawałem, palpitacjami, arytmia generalnie zakłóca pracę serca. Jeżeli ktoś ma już kłopoty z sercem to nieszczęście gotowe. W kościele kiedy wypowiadamy moja wina, zamykamy dłoń i dopiero wtedy wykonujemy rytuał uderzanie w czakrę. Eksperymentowanie z energiami bez właściwej wiedzy może się źle skończć. Nie robimy niczego o czym nie wiemy jaki może przynieść skutek, to jest bardzo bezpieczne.
Radzę w tym względzie zgłębiać nauki dotyczace Uzdrawiania Pranicznego od stopnia podstawowego czyli od tzw. 0.

Pozdrawiam,

Enigma
2019-05-10 10:49:15

Witam Pavvel, nie wiem co to ale kilka razy w życiu tez czułam taki ciężar, raczej nie było to nic dobrego w moim odczuciu bo wyzwalało we mnie walkę o uwolnienie się spod tego ciężaru, zawsze na pograniczu jawy ze snu.


Pozdrawiam

pavvel
2019-05-10 06:45:13

Pozwolicie że zapytam o wasze zdanie , bo wydarzyło się coś czego nie rozumiem.
Czas na spoczynek , leżąc już w łóżku modlę się dziękując Ojcu za cudowny dzień , proszę i dziękuję za błogosławieństwo dla nadchodzącego czasu.
Zaczynam od Ojca , Chrystusa …. gdy dochodzę do Ducha Świętego między innymi zapraszam go do swego serca , ale tym razem nie widzieć czemu zaprosiłem Go również do tego ciała .
Dodam że modląc się leże na plecach moja lewa dłoń spoczywa na czakrze serca a prawa na czakrze splotu słonecznego i tak odpływam ( polecam poeksperymentować z takim ułożeniem się do snu ) , minęło parę chwil i ciało zrobiło się drętwe a z góry stopniowo i nieubłaganie opadał na mnie coraz większy ciężar , gdy sytuacja zrobiła się nie do zniesienie a próby oporu , ulżenia ciężaru czy złapania oddechu nie przynosiły zamierzonego skutku , przestraszyłem się i odruchowo skierowałem ŚWIATŁO w stronę tego „ciężaru „ ale o dziwo przeleciał przez niego wychodząc w przestrzeń nie robiąc na nim żadnego wrażenia , spanikowałem jeszcze tak nie było , odruchowo wezwałem Chrystusa , pomogło , ciężar w mgnieniu oka znikł , odetchnąłem . Ale uczucie porażki czy raczej niedosytu nie dawało mi spokoju , zebrałem siły i przyzwoliłem aby „ciężar „ powrócił co natychmiast się stało i to z zwielokrotnioną siła , tym razem postanowiłem objąć go rękoma i przytulić co udał mi się powiedzmy w 80% ,w decydującym momencie rzekłem do niego Kocham Cię ale i to niczym światło uleciało w górę nie czyniąc na nim żadnego wrażania.
Ocknąłem się , usiadłem na łóżku zlany potem , żona która obok spała a mimo tego była światkiem całego zajścia usiadła za mną , objęła mnie rękoma i mocno przytuliła , następnie czule pocałowała w czoło po którym spływały ogromne krystalicznie czyste i zimne krople , ukojenie …..
Ocknąłem się po raz drugi , tym razem w realu małżonka spała obok miarowo oddychając a do mnie wróciło czucie w ciele które przez cały czas nie zmieniło ułożenia .
Brak mi zrozumienia tego co się wydarzyło , ten „ciężar „ nie był z ciemnej strony ( potrafię już ich rozpoznawać a gdy przychodzą to zazwyczaj po pomoc ) ten „ciężar to zupełnie inny kaliber , pierwszy raz spotkałem się z tym ze ŚWITAŁO okazało się być zbyt słabe albo raczej zbyt ciężkie dla tego czegoś. Zastanawiające . Tu potrzeba już wielkiej mądrości dlatego zwracam się z zapytam co to było do Gospodarzy .

Wojtek2
2019-05-10 05:58:57

Wiesławo i czym to mogło być spowodowane. Taka kolej rzeczy poprostu tylko że fizycznie ciało nie wyrabia czy układ nerwowy takiego wzmożonego "sztormu"?

Grażyna
2019-05-09 21:47:03

Wiesiu:
Teraz też będzie dobrze, jestem tego pewna ale potrzeba trochę czasu. Prawdę mówiąc to zadziwiające to wszystko co Ciebie spotkało. Zwykli lekarze wymyśliliby nieznaną chorobę i zamiast pomóc narobiliby gorszej szkody. Taki proces naprawczy musi potrwać i sobie wyobrażam Twoje cierpienie. Ale do góry głowa i wracaj do zdrowia.

Pozdrawiam serdecznie

Wiesława
2019-05-09 20:42:21

Jak widać dla pieniędzy lekarz potrafi czynić takie rzeczy... oczywiście mamy jeszcze i tych uczciwych.

Mnie póki co przywraca do normy 4-ka specjalistów,
2 chiropraktorów, masażysta i doszła jeszcze dziewczyna murzynka, która robi mi fizjoterapie...
nieźle narozrabiała moja energia, nie tylko mięśnie mam poskręcane, także kręgosłup na piersiowym odcinku, przekrzywiona jest szyja na jedną stronę + wywalone biodro.
Chiropraktor Chińczyk biega wokół mnie i tylko z niedowierzaniem kręci głową.
Po wczorajszej terapii miałam nad ranem skurcze wielu mięśni, nie mogłam sobie poradzić, po wypiciu 2-ch szklanek wody z cytryną przeszło, ale jestem słaba. Mimo wszystkiego mam chodzić, dodatkowo ćwiczę qi gong. W roku 2000 też byłam tak rozwalona a może nawet bardziej, trudno to porównywać. Wówczas przez wiele tygodni w ogóle nie mogłam chodzić. Jakoś się sama poskładałam, nie znalazłam nikogo kto by mi pomógł, może tylko ci Chińczycy, którzy uczyli mnie qi gongu... jeśli, to dzięki nim złapałam równowagę i poznałam siłę qi gongu. Zwykli, prości ludzie dali mi ulgę ale nie lekarze.

Grażyna
2019-05-09 19:37:46

To czyste okrucieństwo testować nieznane leki na ludziach. To mordowanie z premedytacją. Lekarz powinien ratować życie a nie uśmiercać dla zysku. To bardzo smutne.

Pozdrawiam serdecznie

Wiesława
2019-05-09 18:07:20

Taka pomoc wygląda jak u nas w Kanadzie lekarze mają lekarstwa z big farmy, które lekarze dają swoim pacjentom za darmo. Naiwny pacjent cieszy się, że nie musi płacić za lek i chwali dobrego lekarza... a oni tylko testują na nich nowe leki. Wiele z nich nieco później zostaje wycofanych bo ich szkodliwość a nawet umieralność po nich jest duża.
Wszyscy żyjemy w paskudnych systemowych czasach wśród bandy łobuzów.

Bubi
2019-05-09 12:54:01

Też zawsze kręcę nosem jak to nam dają, bo mało wiele kto chce to jeść... Bo są to rzeczy które po prostu się nie sprzedały i pewnie tu poszły po taniości... najczęściej są to słodycze nestle i milki i to w dodatku te które najsłabiej się sprzedają... W takim wypadku przykładowo ja nie jem wcale słodyczy, mój tata też, narzeczona nie wszystkie lubi (z reguły tych właśnie nie lubi bo są to te mniej smaczne), a mama zje wszystko, a wcale nie powinna bo nie może, ma astmę ma tle alergicznym i bo zjedzeniu tych słodyczy wieczorem się dusi, a to że ma słabą wolną wolę i tłumaczy sobie to tym, że ktoś musi to zjeść... więc tak na dobra sprawę nam szkodzi a nie pomaga
Choć, gdy takie słodycze trafia do osób biednych, gdzie dzieci mogą o czymś takim tylko pomarzyć, to na pewno się ucieszą, wiem jakbym zareagował za dzieciaka

Wojtek2
2019-05-09 07:03:11

Zamiast tych słodyczy mogliby owoce rozdawać.

Bubi
2019-05-08 20:00:53

Sam korzystam z banku żywności, jako że mam już rodzinę ale jeszcze się uczę i nie mam dochodu, to mam możliwość uczestniczenia w tym programie.... wszystko jest uzależnione od dochodu na jedną osobę w rodzinie, jednak nie znam dokładnych wartości...
To co mówi Grażyna to prawda, osoby rozdajace żywność dostają jej dwa razy więcej, a sama żywność na pewno trafia w ręce osób, które nie powinny jej dostawać... jeszcze nigdy jej nie odbierałem, bo moja mama robi to przy okazji, jednak gdy wróciła ostatnio powiedziała "ludzie to takimi dobrymi samochodami tam przyjeżdżają...", wiec to tez jest dziwne...
Nie wiem czy piekarnie mogą dostarczyć niesprzedane pieczywo, jednak w to wątpię, ponieważ nigdy czegoś takiego nie dostaliśmy... bardzo często są to słodycze przed końcem terminu, lub innego tego typu artykuły. Często też jest miód, mleko, ser, konserwy (fasola, mielonki itp.) i akurat te rzeczy mają znaczek "bank żywności"
Prócz słodyczy rzadko kiedy dostaje się coś przed końcem terminu... Może w innych regionach jest inaczej, nie mam pojęcia

Grażyna
2019-05-08 18:24:00

Tego dokładnie nie wiem ale inne artykuły spożywcze, tak. Wiadomo mi o owocach i warzywach, mąkach, makaronach, tłuszczach itp.
Napewno chleb z dłuższym terminem też może jest.

Pozdrawiam serdecznie

Wojtek2
2019-05-08 18:00:40

Grażyno i piekarnie mogą tam dostarczyć niesprzedane pieczywo?

Grażyna
2019-05-08 17:19:44

Wojtek2:
U nas też istnieją banki żywności. Niedaleko mnie jest taki bank. Ubodzy mogą otrzymać żywność na podst. zaświadczenia z MOPS. Bardziej to jest podpięte pod biurokrację, nie tak jak w Kanadzie.
Dochodzą też słuchy, że lepsze rzeczy są rozbierane między pracownikami i ich znajomymi. Tak mniej więcej wygląda uczciwość w Polsce.

Pozdrawiam serdecznie

Grażyna
2019-05-08 12:06:35

Ten grzybek KAMBUCHA to rewelacja. Pamiętam w młodości jak moja mama go chodowała. Był u nas długie lata. Warto go sobie wychodować.

Pozdrawiam serdecznie

Agnieszka
2019-05-08 11:44:59

Pięknie dziękuję- właśnie z tych strony chciałam zamówić - bedę chciala to podawac mojemu 6 letniemu synkowi ze stwierdzonym autyzmem - może wiecie Państwo jaki dawki przyjąc?

Dobry Samarytanin
2019-05-08 10:37:29

Agnieszka: W Polsce raczej tego nie dostaniesz (najlepiej poszukaj jakichś zamienników).

Ew. jak bardzo ci zależy to możesz kupić np. tutaj:
https://www.greenlifestylemarket.com/shillingtons-total-nu...
oraz
https://www.pureencapsulations.com/hm-complex-improved-102...

PS. My się nie zajmujemy sprzedawaniem suplementów itp.

Agnieszka
2019-05-08 10:21:53

Dzień dobry, czy moze Pani podać zrodło gdzie kupić HM Complex , Shillington's Total Nutrition Formula? pozdrawiam

Wojtek2
2019-05-08 08:37:18

Bardzo dobry pomysł u nas powinni to wprowadzić.

Strony: < 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, >
Emaile Archiwalne